Temat kwasów omega stał się modny, pojawia się wiele doniesień o ważnej roli tych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych w prawidłowym rozwoju i funkcjonowaniu organizmu człowieka. W efekcie kwasy omega pojawiają się nagle jako składnik wielu artykułów codziennego użytku, m.in. kosmetykach. Rodzi się pytanie, jak jest naprawdę i czy zawartość kwasów omega przynosi naszej skórze rzeczywiste korzyści?
Na początek parę słów o budowie naskórka i skóry. Warstwa rogowa naskórka stanowi najbardziej zewnętrzną część naskórka, a jej struktura jest czynnikiem decydującym o barierowych właściwościach całej skóry. Budowa stratum corneum porównywana jest ze strukturą muru ułożonego z cegieł, pomiędzy którymi znajduje się zaprawa murarska. Cegły stanowią skeratynizowane komórki zwane korneocytami, a spoiwo międzykomórkowa, bogata w lipidy macierz. W skład cementu międzykomórkowego wchodzą m.in. ceramidy, cholesterol, wolne kwasy tłuszczowe i węglowodory.
Ciekłokrystaliczna, wielowarstwowa struktura cementu międzykomórkowewgo odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu bariery. Prawidłowa czynność warstwy rogowej naskórka jest czynnikiem chroniącym organizm przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych, a także zapewnia skórze odpowiedni stopień nawilżenia.
Okazuje się, że warunkiem koniecznym dla utrzymania prawidłowej struktury i czynności skóry jest dostarczanie organizmowi odpowiednich ilości niezbędnych kwasów omega. Powszechnie znane są dwie główne grupy tych związków: kwasy omega 6 i omega 3. Zróżnicowanie właściwości biologicznych kwasów z obu tych grup związane jest z położeniem wiązań podwójnych pomiędzy terminalną grupą metylową a 9 atomem węgla w łańcuchu alkilowym cząsteczki.
To właśnie kwasy z szeregu omega 6 pełnią kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu skóry. Wykazano, że wchodzą one w skład lipidów warstwy rogowej naskórka. Regenerując i wzmacniając barierę naskórkową chronią skórę przed transepidermalna utratą wody. W efekcie skóra staje się miękka, elastyczna i dostatecznie nawilżona.
Do najbardziej aktywnych biologicznie kwasów tłuszczowych grupy omega 6 należą kwas linolowy, gamma-linolenowy i arachidonowy. Kwas linolowy (LA) jest prekursorem kwasów z rodziny omega 6, oznacza to, że w organizmie człowieka mogą być z niego wytwarzane pozostałe kwasy tego szeregu. LA nie jest produkowany przez organizm i musi być dostarczany z zewnątrz. Bogatym źródłem tego kwasu są oleje roślinne, np. olej słonecznikowy, sojowy, czy sezamowy.
Jeżeli w naszym organizmie dochodzi do niedoboru kwasów omega powoduje to zaburzenia w syntezie hormonów tkankowych, co może wpływać na zakłócenie procesu keratynizacji naskórka oraz powstawanie przewlekłych stanów zapalnych. Skóra staje się szorstka i przesuszona, podatna na uszkodzenia.
Zaburzenia związane z niedoborem kwasów omega często powiązane są z takimi schorzeniami jak łuszczyca, rybia łuska czy atopowe zapalenie skóry.
Stosowanie kosmetyków o wysokiej zawartości kwasów omega jest więc szczególnie istotne przy kiedy myślimy o pielęgnacji skóry nadwrażliwej, bardzo suchej, czy też delikatnej skóry noworodków i niemowląt. I nie jest to tylko marketingowy chwyt.
