Archiwum z Grudzień 2009

Tak naturalne, że można je zjeść…!!?

piątek, 4 Grudzień 2009

Ostatnio w recepturach kosmetyków naturalnych można zaobserwować obecność składników, które na co dzień spotykamy w kuchni. Są to dobrze znane wszystkim gospodyniom domowym produkty, takie jak: olej ze słonecznika, olej z oliwek, przyprawy, np. rozmaryn, miód, wyciągi z owoców, czy jogurt.

Na przykład Yes to Carrots oferuje organiczne kosmetyki, dzięki którym możesz skorzystać z dobrodziejstw warzyw, bez konieczności ich zjadania. Produkty tej marki zawierają ekologiczny sok z marchwi, dyni, słodkich ziemniaków i melona, i swoim składem przypominają bardziej pyszną domową zupkę niż upiększający kosmetyk. Aby przekonać o czystości, jakości i naturalności składników swoich kosmetyków Ido Leffer, Dyrektor Generalny Yes to Carrots publicznie zjadł trochę balsamu do ust.

Także, Horst Rechelbacher, twórca takich marek jak Aveda i Intelligent Nutrients, udowadniał bezpieczeństwo produktów podczas konferencji Natural Beauty Summit, która miała miejsce w maju tego roku wypijając trochę lakieru do włosów.

Według Organic Monitor – organizacji zajmującej się badaniem rynku produktów ekologicznych stosowanie w kosmetykach składników żywności jest głównym obserwowanym w ciągu ostatnich miesięcy trendem. Popularność takich kosmetyków wynika przede wszystkim ze świadomości konsumenta, że jeśli coś jest tak naturalne i zdrowe, że można to zjeść, jest to również doskonałe i bezpieczne dla skóry oraz, ze słusznego przekonania, że kosmetyki zawierające naturalne składniki wykazują wysoką zgodność ze strukturą skóry.

Skład olejku MIA organic care opart jest na naturalnych olejach roślinnych, takich jak olej ze słonecznika, słodkich migdałów, rozmarynu. Z tego powodu, z powodzeniem mógłby posłużyć jako składnik dressingu do sałatki, J oczywiście polecamy użyć olejek jako dodatek do pielęgnacji Waszych pociech, a sałatka smakuje wyśmienicie jeśli doda się do niej wyłącznie oliwę z oliwek.