Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Zakład Zdrowia Publicznego Centrum Zdrowia Dziecka, aż 14 procent dziewcząt i 18% chłopców w wieku 7-18 lat ma problem z nadwagą lub nawet z otyłością. Jeśli tak dalej będziemy odżywiać nasze dzieci, to już w ciągu 10-ciu lat dogonimy Stany Zjednoczone.
Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu Olaf w okresie od listopada 2007 roku do listopada 2009 roku. Przebadano łącznie ponad 17, 5 tysiąca dzieci i młodzieży w wieku od 7-18 lat we wszystkich województwach w Polsce. Badanie miało na celu ustalenie norm ciśnienia tętniczego u dzieci, natomiast przy okazji zbadano również wzrost, masę ciała, obwód talii i bioder oraz ilość tkanki tuszowej. Zbierano także dane nie-medyczne: miejsce zamieszkania, status materialny rodziców, styl życia. Z wyników badań można stwierdzić, że problem otyłości i nadwagi dotyka częściej dzieci mające własny pokój, telewizor, komputer. A także dzieci, które są podwożone przez rodziców samochodem do szkoły czy które dostają od rodziców kieszonkowe na zakup przekąsek w sklepiku szkolnym. Co ciekawe, na otyłość narażeni są jedynacy niż dzieci pochodzące z rodzin wielodzietnych.
Co można zrobić, aby nie dogonić Stanów Zjednoczonych pod względem liczby otyłych dzieci? Najlepiej zmienić nawyki żywieniowe oraz sposoby spędzania wolnego czasu. Rodzice powinni pomyśleć o racjonalnym żywieniu w domu oraz o zapewnieniu sobie i swoim dzieciom codziennej dawki ruchu. Problemu nie można rozwiązać administracyjnie, na przykład usuwając ze szkół automaty z niezdrowymi przekąskami. Jak mówią naukowcy, tylko 1,3 procent wszystkich zjadanych dziennie kalorii pochodzi ze szkolnego sklepiku czy automatu. Reszta to jedzenie w domu. A lekarze apelują, że obniża się wiek osób, które cierpią na cukrzycę czy nadciśnienie.
Jak zmienić nawyki żywieniowe? Na co zwracać uwagę przy wyborze produktów spożywczych dla dzieci? Zacznijmy od początku, czyli od niemowlaka. Zdaniem specjalistów żywienia, dziecko powinno mieć zdrową, różnorodną i zbilansowaną dietę. Jednym z jej elementów jest ograniczenie, czy też w miarę możliwości wyeliminowanie spożycia cukru (sacharozy, jakby ktoś czytał etykiety na produktach). Cukier w diecie najmłodszych dzieci nie powinien pojawiać się wcale. Na kształtowanie pozytywnych nawyków żywieniowych oraz upodobań smakowych pozytywnie wpływa zrezygnowanie z dosładzania pokarmów przygotowywanych dla dziecka w pierwszych miesiącach jego życia, a także ograniczenie (jeszcze lepiej wyeliminowanie) dodatku cukru i słodyczy w diecie dzieci pomiędzy pierwszym a trzecim rokiem życia. Takie nawyki żywieniowe nie zwiększają także ryzyka wystąpienia chorób cywilizacyjnych (cukrzyca, otyłość) w wieku dorosłym.
Tak więc kupując w te upalne dni na przykład herbatkę granulowaną dla niemowlaka zwróćmy uwagę, jakie ma składniki wymienione na etykiecie. W składzie granulowanych herbatek można znaleźć różne substancje słodzące: glukozę, sacharozę i laktozę. Tutaj warto dodać, że Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dziecka (ESPGHAN) negatywnie opiniuje obecność sacharozy w produktach dla niemowląt do 4-6 miesiąca życia. Sacharoza, czyli cukier, jest znana od XVIII wieku. Od tego czasu jest najpopularniejszą substancją słodzącą stosowaną w przemyśle spożywczym, pomimo udowodnionego jej negatywnego wpływu na zdrowie.
Dla porównania laktoza, zwana cukrem mlecznym, jest głównym składnikiem węglowodanowym mleka mamy. Dziecko styka się z nią już kilka chwil po urodzeniu podczas pierwszego karmienia. Laktoza składa się z glukozy i galaktozy. Głównym zadaniem laktozy jest dostarczenie noworodkowi czy niemowlakowi energii, czyli glukozy. Natomiast galaktoza (cząsteczka cukru prostego) wpływa na rozwój całego układu nerwowego dziecka. Zwiększa wchłanianie wapnia z diety dziecka, co wspomaga wzrost i mineralizację kości.
Jak się ma laktoza do nawyków żywieniowych, które chcemy kształtować u dzieci? Laktoza w porównaniu do sacharozy czy glukozy, jest mniej słodka. Dzięki temu produkty z jej dodatkiem też są mniej słodkie i nie wykształcają u dziecka niepożądanego i trudnego do wyeliminowania upodobania smaku słodkiego.
Rodzicom pragnącym podjąć właściwą decyzję Humana proponuje ziołowe herbatki granulowane dla niemowląt. Wśród nich znaleźć można produkty przeznaczone już dla dzieci po 1 tygodniu życia – gaszącą pragnienie, działającą łagodząco w kurczach jelit „Herbatkę z kopru włoskiego z kminkiem”, kojącą „Herbatkę na brzuszek” oraz uspokajającą „Herbatkę Słodkich Snów” z dodatkiem melisy, lipy i tymianku. Dla niemowląt powyżej 4. miesiąca życia Humana proponuje „Herbatkę ziołową” z wyciągami z rumianku, kwiatu lipy, melisy i orzeźwiającej trawy cytrynowej.
Tak więc zacznijmy od czytania etykiet na herbatkach granulowanych dla dzieci oraz innych produktach spożywczych. Eliminujmy sacharozę z diety najmłodszych, ograniczajmy spożywanie słodyczy, zapewniajmy odpowiednią dawkę ruchu. W ten sposób mamy szansę na wygraną z otyłością i nadwagą, a także chorobami cywilizacyjnymi.