Ten malutki pajęczak budzi obawę i strach. Skąd taka jego zła sława? Aby bronić się przed wrogiem trzeba go najpierw dobrze poznać, tak więc dzisiaj będzie o kleszczach. Kleszcz to pajęczak należący do podgromady roztoczy. Rozróżnia się kleszcze twarde – częściowo okryte twardym pancerzem, oraz kleszcze miękkie takiego pancerza pozbawione. Jednak z pancerzem czy bez kleszcze są pasożytami zewnętrznymi żerującymi na kręgowcach, czyli najczęściej na zwierzętach oraz ludziach. Wielkość kleszcza nie jest imponująca – długość jego ciała wynosi od jednego do kilku milimetrów. Po pożywieniu się krwią kleszcze zwiększają swoją objętość, lecz wtedy nie są zainteresowane polowaniem.
Kleszcz ma ryjkowaty narząd gębowy przystosowany do ssania krwi oraz płynów tkankowych. Narząd ten „uzbrojony” jest w liczne ząbki, które są pomocne w utrzymaniu na się skórze żywiciela. A z ciekawostek o kleszczach dodamy tylko, że niektóre ich gatunki ssą krew tylko trzy razy w swoim życiu: w stadium larwalnym, w stadium nimfy oraz w postaci dorosłej, i mogą żyć bez jedzenia nawet do dwóch lat.
Dlaczego taki mały pajęczak napędza nam stracha przed wejściem do lasu? Kleszcze przenoszą groźne dla zdrowia i życia człowieka choroby, w tym boreliozę oraz kleszczowe zapalenie opon mózgowych. Borelioza jest chorobą przewlekłą, objawia się bólami stawowo-mięśniowymi oraz zaburzeniem rytmu serca. Jak podają stacje sanitarno-epidemiologiczne najwięcej zakażeń jest w województwach podkarpackim, warmińsko-mazurskim oraz na Lubelszczyźnie.
Kleszczowe zapalenie opon mózgowych jest chorobą ośrodkowego układu nerwowego. Objawy są podobne do grupy: gorączka, bóle mięśni, głowy, stawów oraz żołądka, a także ogólne rozbicie. Tak objawia się pierwsza faza tej choroby. W drugiej fazie, gry wirus dotarł już do mózgu, pojawia się bardzo wysoka temperatura, silne bóle głowy, wymioty, a nawet drgawki, utrata przytomności, czy porażenia. Konieczne jest jak najszybsze udanie się do lekarza oraz leczenie szpitalne. O ile przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu można się zaszczepić, o tyle na boreliozę nie ma jeszcze szczepionki.
Brzmi groźnie. Póki co nie wiadomo, co który kleszcze jest nosicielem tych niebezpiecznych chorób. Dostępne są natomiast statystyki mówiące o tym, że w roku 2009 ilość zachorowań względem poprzedniego roku wzrosła aż o 70%. Co więcej, kleszcze mogą nas zaatakować już nie tylko w lesie, ale także na łące, w parku czy nawet w przydomowym ogródku. Kleszcz może czaić się wszędzie, gdzie jest zieleń i trochę wilgoci, gdzie rosną wysokie do ok. 1,5 metra trawy oraz krzaki. Dlatego decydując się na wędrówkę po lesie lub po łąkach należy zawczasu pomyśleć, jak utrudnić kleszczowi dostanie się do naszego ciała. Dr Ewa Duszczyk z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego, Uniwersytetu Medycznego w Warszawie radzi, aby wybierając się na wycieczkę w miejsca zagrożone występowaniem kleszczy zakładać długie spodnie, skarpety, pełne obuwie, bluzę z długimi rękawami. Każdorazowo można się też zabezpieczyć spryskując swoje i dzieci ubrania specjalnymi preparatami odstraszającymi te pajęczaki, a bezpiecznymi dla naszego zdrowia, na przykład środkami z lawendą, która nie jest dla kleszczy atrakcyjnym zapachem. Kleszcz potrafi z daleka wyczuć zapach człowieka lub zwierzęcia. Wtedy spada na ciało swojej ofiary i wędruje po nim w poszukiwaniu miejsca, gdzie mógłby się wkłuć. Najczęściej są to fragmenty naszego ciała, gdzie skóra jest delikatna i ciepła – zgięcia stawów, głowa, okolice uszu. Jak to wygląda w praktyce? Obejrzyjcie poniższy film. I pamiętajcie przed wyjściem na spacer do lasu czy na tereny zielone o każdorazowym spryskaniu się preparatem odstraszającym kleszcze.

Do tej pory wykonano już prawie 20 tys. szczepień przeciw tężcowi i wydano około 20 ton środków dezynfekcyjnych. Pomimo podjętych działań prewencyjnych, wszyscy zamieszkali na terenach powodziowych dla własnego bezpieczeństwa i zdrowia muszą przestrzegać zaostrzonych zasad higieny oraz zwracać szczególną uwagę na to, co spożywają. Należy kontrolować żywność i wodę podawaną dzieciom i osobom starszym. Nie można jeść owoców i warzyw z terenów dotkniętych powodzią. Najlepiej spożywać produkty hermetycznie opakowane i pić
Zbliża się do naszego kraju zapowiadana fala tropikalnych upałów. Temperatury będą przekraczać nawet 30 stopni C przy intensywnym nasłonecznieniu. Warto pamiętać w te dni o właściwym nawadnianiu organizmu tak, aby nie dopuścić do odwodnienia, czyli stanu w którym zawartość wody w organizmie spada poniżej wartości niezbędnej do jego prawidłowego funkcjonowania. Stan odwodnienia zagraża nawet życiu człowieka, jest szczególnie niebezpieczny dla niemowląt, małych dzieci oraz ludzi starszych.
Odwodnienie u niemowląt i małych dzieci poznaje się po następujących objawach: suchy język lub usta, niewiele lub brak łez podczas płaczu, rozdrażnienie lub apatia, brak mokrych pieluszek przez 3 godziny i więcej, zmniejszenie napięcia skóry (ujęta w dwa palce skóra brzucha i puszczona nie powraca natychmiast na swoje miejsce), zapadnięte oczy, policzki, brzuch lub ciemiączko. Silnie odwodnione dziecko jest osłabione – nie krzyczy, nie potrafi samodzielnie pić, jest senne i apatyczne, ma zaburzenia świadomości, a ciałko ma wiotkie.
W przypadku sporadycznej biegunki czy wymiotów można podać dziecku