Wpisy otagowane ‘kosmetyki’

Wszystko dla dziecka – Sport Edukacja Zabawa

wtorek, 24 Sierpień 2010

28-29 sierpnia odbędzie się największa targowa impreza w stolicy dla rodziców i ich dzieci – targi „Moje Dziecko”. To już po raz drugi na warszawskim Torwarze przez dwa dni w jednym miejscu będzie można znaleźć wszystko, co związane jest z dziećmi, ich rozwojem, ubiorem czy zabawą. Organizatorzy przewidują, że targi odwiedzi 10 tysięcy rodziców wraz z dziećmi. Mile widziani są także przyszli rodzice, którzy będą mogli skorzystać między innymi ze szkoły rodzenia czy bezpłatnych badań USG. Nie ma się co dziwić – atrakcji nie zabraknie, a jedną z nich ma być największy plac zabaw w mieście, a w nim:
- tor gokartowy dla dzieci
- budowanie kolejki
- baseny z piłkami, dmuchane zjeżdżalnie, mnóstwo gier i zabaw
- salon piękności dla małych księżniczek
- miasteczko multimedialne
- niezliczona ilość konkursów, olimpiad i zawodów z cennymi nagrodami, oraz ten najważniejszy konkurs targów, którego główną nagrodą jest rejs do Szwecji dla całej rodziny, z zaplanowanym zwiedzaniem parków rozrywki. Jednym słowem – dobra zabawa gwarantowana!

Targi_moje_dziecko_2010
Jak to bywa na targach, będzie można zobaczyć wiele produktów dedykowanych najmłodszym – od artykułów szkolnych, książek, przeróżnych akcesoriów, po zabawki, ubrania czy produkty spożywcze i odżywcze. Wystawców ma być blisko stu, więc nic dziwnego, że stoiska podzielone będą na strefy tematyczne: Odzież, Bezpieczeństwo, Żywność, Zdrowie i profilaktyka, Ciąża, Sprzęt i akcesoria, Edukacja, Strefa Mamy, Higiena, Strefa Taty, Zabawki, Strefa Rycerza i Księżniczki. Na swoje stoisko zaprasza także Humana, która od ponad 60 lat towarzyszy najmłodszym konsumentom od ich pierwszych dni życia. Na scenie targów w sobotę o 12:30 oraz w niedzielę o 12:00 odbędą się rodzinne konkursy Humana – zadaniem będzie zbudowanie wieży. Ta rodzinka co zrobi to najlepiej i najszybciej otrzyma atrakcyjne nagrody. A na stoisku będzie można nie tylko obejrzeć i zapoznać się, ale także kupić najróżniejsze produkty z oferty Humany – od mleka, po kaszki, wodę, obiadki i wiele, wiele innych produktów. Do dyspozycji będą także eksperci gotowi odpowiedzieć na pytania rodziców. Serdecznie zapraszamy!

Jak chronić dziecko przed upałem?

poniedziałek, 19 Lipiec 2010

Tropical escapeMy, Polacy nie jesteśmy przyzwyczajeni do wysokich temperatur. Po długiej i mroźnej zimie, przyszła deszczowa i zimna wiosna, z zaraz po niej lato – pełnia lata, tropikalne upały, ani chmurki na niebie. Takie lato jest dobre… ale na wakacjach, a nie podczas codziennej pracy w mieście. W tak wysokich temperaturach dorośli nie potrafią sobie poradzić z własnym organizmem, a co dopiero dzieci. W upalne dni dziecko może być niespokojne, marudne, może nie chcieć jeść, mieć problemy ze snem. Może też nie chcieć wyjść na dwór i wybrać zabawę w domu. Wszystkie te odstępstwa od codzienności należy zrozumieć i w miarę możliwości pomóc maluchowi uporać się z upałem. I przede wszystkim należy być czujnym, aby nie dopuścić do przegrzania się czy odwodnienia małego organizmu. Na co zwracać uwagę? Dzisiaj kilka rad dla Was.

1. Ubieraj dziecko w przewiewne i luźne ubranka z naturalnych tkanin – lepiej niech maluch ma za duże koszulki, niż obciskające i powodujące obtarcia skóry body. W miarę możliwości można też dziecku zdjąć pieluszkę, aby pupka też „pooddychała”. Bardzo ważne jest, aby dziecko cały czas nosiło nakrycie głowy – może to być bawełniana czapeczka, chusteczka czy też kapelusik. Pozwól też dziecku pochodzić na bosaka – ubieganie go podczas upałów w skarpetki i zakryte buciki na pewno wywoła u dziecka dyskomfort.

2. Skóra woła o pomoc! Przed każdym wyjściem z domu smaruj dziecko (i siebie) kremem z bardzo wysokim filtrem przeciwsłonecznym. Skóra dziecka jest bardzo delikatna, jak cieniutki papier, w związku z tym jest bardziej narażona na wszelkie podrażnienia słoneczne. Lekarze zalecają, aby dziecko do 3-go roku życia chronić przed bezpośrednią ekspozycją na słońce. Pamiętaj, że słońce opala też w cieniu, więc nawet pod parasolem trzeba się posmarować kremem. I nie martw się, że z wakacji wrócisz nieopalona! Stosując kremy z wysokimi filtrami nie dość, że chronisz skórę swoją i swojego dziecka, to dodatkowo Twoja opalenizna dłużej się będzie utrzymywać po wakacjach. W prosty sposób to sobie przelicz: +50 – 50 tygodni po urlopie, +30 – 30 tygodni po urlopie, +5 – tylko 5 tygodniu po urlopie.

Baby3. Chcąc zapewnić maluchowi spokojny popołudniowy sen poszukaj możliwie najchłodniejszego miejsca w domu, i nie koniecznie musi to być pokój dziecka (tym bardziej nie powinien nim być, jeżeli jego okna wychodzą na południową stronę). Podczas snu okryj dziecko delikatnie, na przykład tetrową pieluszką, bawełnianym prześcieradłem lub powłoczką na kołdrę. Na wakacjach może to być też ręcznik lub duża chusta. I jeszcze jedna rada – w upały lepiej mieć w ciągu dnia pozamykane okna w domu. Wtedy nie będzie się przez nie dostawać gorące powietrze z zewnątrz, dzięki czemu utrzymamy przyjemny chłód w pomieszczeniach. Nigdy też nie kładź dziecka spać na plaży w pełnym słońcu!

4. Spacer – może niekoniecznie… Jak już pisaliśmy, w upalne dni dziecko może po prostu nie chcieć wyjść z domu. Zdecydowanie przyjemniej będzie mu się bawić na chłodnej podłodze w przedpokoju lub w kuchni, niż na gorącym piasku na dworze. Pamiętaj także, aby nie wychodzić z dzieckiem na dwór w godzinach największego nasłonecznienia – czyli od 11-tej do 16-tej lepiej zostać w domu. A jeżeli już zdecydujesz się na spacer z wózkiem, to zamiast podniesionej budki lepsza będzie parasolka. Zapewni to maluchowi większy przewiew i przyjemny spacer w cieniu. Warto także podczas spacerów i podróży zwilżać dziecku skórę wodą w sprayu lub nawilżoną chusteczką – dzięki temu zapewnimy mu uczucie świeżości, a co za tym idzie dobre samopoczucie i komfort.

baby in bath5. Kąpiel dla ochłody i dla zdrowia! W upalne dni nie ma nic lepszego niż zanurzyć się w chłodnej wodzie. Dzieci uwielbiają zabawy w basenie – zarówno tym hotelowym, miejskim, jak i malutkim ogrodowym. Czasem nawet warto włączyć zraszacz do kwiatów, a zabawa będzie murowana! Także kąpiel w wannie może być wytchnieniem po całodziennym upale. W tym przypadku kąpiel spełnia także rolę profilaktyczną – odświeża skórę, dzięki czemu jest  ona mniej podatna na infekcje, podrażnienia czy odparzenia. Zresztą higiena w takie upały to rzecz podstawowa. Wyjeżdżając na wakacje warto ze sobą zabrać łagodny środek do mycia i pielęgnacji podczas kąpieli. Może to być na przykład organiczny olejek MIA, który dzięki składnikom odżywczym takim, jak nawilży skórę, załagodzi podrażnienia i zapewni świeżość. Można go stosować zarówno do kąpieli, jak i bezpośrednio na skórę (olejek posiada także właściwości myjące). MIA doskonale sprawdza się podczas wakacyjnych wyjazdów, gdzie bardzo często narażeni jesteśmy na całodzienne przebywanie na słońcu (często tropikalnym), czy też kąpiemy się w słonym morzu i owiewa nas morka bryza. Wszystkie te letnie przyjemności niestety nie są lubiane przez naszą skórę, która po całym dniu słonecznych, i nie tylko, kąpieli domaga się nawilżenia. MIA jest wtedy niezastąpiona – bez barwników, bez środków zapachowym i bez konserwantów – czysty, naturalny koncentrat z roślin jest jak balsam dla naszej skóry. Chcąc wrócić z wakacji z doskonałą opalenizna trzeba zadbać nie tylko o odpowiedni faktor w kremie do opalania, ale także o właściwe nawilżenie skóry. A MIA gwarantuje długotrwałe nawilżenie i redukuje efekt szorstkości przesuszonej skóry.

6. Podróż samochodem to w taki upał nie lada wyzwanie. Piękna pogoda skłania do podjęcia decyzji o wyjeździe, tak więc na drogach jest zdecydowanie większy ruch. Wysokie temperatury nie sprzyjają koncentracji za kierownicą, dlatego należy robić przerwy – na jedną godzinę jazdy 10 minut przerwy, a podczas niej uzupełnienie płynów przez wypicie wody, zwilżenie karku i czoła chłodną wodą, rozprostowanie mięśni. Podczas podróży w wysokich temperaturach nie należy zjadać obfitych posiłków – zdecydowanie lepiej zjeść owoce, delikatną zupę lub lekkie warzywne danie, niż regularny obiad z deserem. W dalszą podróż dobrze jest się wybrać wczesnym rankiem lub jeszcze nocą – wtedy temperatura jest zdecydowanie niższa. Na szybie od strony dziecka należy przyczepić osłonkę przeciwsłoneczną. Klimatyzację należy nastawić od 5-7 stopni niżej, niże temperatura na zewnątrz. W innym przypadku – zapalenie krtani murowane. I pamiętajmy! Ani na chwilę nie zostawiajmy samego śpiącego w aucie dziecka! Jest to bardzo niebezpieczne! W budowie organizmu ludzkiego dużą rolę spełnia białko. Stanowi ono zasadniczy składnik każdej komórki. Białko, poza wodą tworzy główną masę mięśni i narządów miękkich. Ludzkie białko ścina się w temperaturze 42 stopni, a temperatura w samochodzie pozostawionym na słońcu osiąga nawet po wyżej 50 stopni, co dla człowieka grozi udarem cieplnym i śmiercią. Bez dyskusji opuszczając samochód należy z niego zabrać dziecko (pamiętajmy też o zwierzętach!)!

7. Pić! Pić! I jeszcze raz pić! W upały koniecznie zapewnij dziecku większa ilość płynów. Nie pytaj, czy chce pić, tylko od razu podawaj odpowiedni napój. Jeżeli karmisz piersią – przystawiaj malucha tak często, jak tego zażąda. Pierś matki jest tak zaprogramowana, że na początku karmienia mleko ma rzadszą, bardziej wodnistą konsystencję, aby zapewnić maluchowi zaspokojenie pragnienia. Jeżeli piersią nie karmisz – przygotuj na drogę odpowiednie napoje: najlepiej wodę i osobno herbatki dla dzieci, aby móc szybko przygotować świeży napój. Więcej o ryzyku odwodnienia przeczytacie tutaj. Natomiast właściwemu nawadnianiu dzieci poświęcony był ostatni wpis.

W ten wakacyjny czas korzystajcie ze słońca i pięknej pogody, ale mądrze korzystajcie. Zdrowie jest najważniejsze!

Wakacyjna apteczka

czwartek, 1 Lipiec 2010

the silhouette of mother with the child on sunsetLato już w pełni, wszyscy planują wakacje lub weekendowe wyjazdy. To właśnie teraz jest ciepło i długo widno na dworze. Trzeba wykorzystać ten czas i wyjść z domu, jednak lepiej jest wcześniej się do tego przygotować. Szczególnie gdy chcemy wyruszyć w podróż z dzieckiem. Zapewne wielu młodych rodziców planujących wyjazd po raz pierwszy zadaje sobie teraz pytanie: co powinno znaleźć się w wakacyjnej apteczce? Czego nie powinniśmy zapomnieć, co jeszcze kupić przed wyjazdem? Jakie produkty bezwzględnie powinny znaleźć się na naszej liście rzeczy do spakowania? Podstawowe lekarstwa to przede wszystkim środki na chorobę lokomocyjną, środki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, woda utleniona, bandaż, plastry opatrunkowe, coś na ból brzucha oraz przeciw- i na pogryzienia komarów. Dobrze jest też mieć ze sobą preparaty zapobiegające odwodnieniu, np. elektrolity Humana. Należy także pamiętać o kosmetykach słonecznych – ochronnych oraz łagodzących poparzenia słoneczne. Jadąc z dzieckiem dobrze jest także wziąć zapas nawilżanych chusteczek, pieluch. W przypadku małych dzieci nie można zapomnieć o mleku modyfikowanym, które pije maluch.

Wyjazd na wakacje to nowe jedzenie, inne powietrze, a także w kranie inna woda, niż ta do której  jesteśmy przyzwyczajeni. Warto spakować jeszcze do wakacyjnej walizki płyn do kąpieli, który złagodzi ewentualne podrażnienie, nawilży i zregeneruje naskórek. Na przykład olejek Mia organic care, który w swoim składzie posiada tylko naturalne składniki. Mia jest na tyle uniwersalna, że mogą ją stosować zarówno niemowlaki, małe i duże dzieci, jak i dorośli. Tak więc jeden kosmetyk w wakacyjnej torbie będzie dobry dla wszystkich uczestników rodzinnego wyjazdu.

W podróżnej torbie, zawsze pod ręką dobrze jest mieć wodę do picia, która nie tylko ugasi pragnienie, lecz także doskonale nada się do przygotowania posiłków dla dziecka: mleka, kaszek czy herbatek. Najlepsza będzie woda, która nie wymaga gotowania, jak woda Humana.

I ostatniej rzeczy, jakiej nie może zabraknąć na wakacjach to… dobry humor! Tego Wam życzymy podczas letnich podróży!

Spotkanie edukacyjne – Pielęgnacja skóry dziecka

poniedziałek, 28 Czerwiec 2010

W polskim systemie opieki zdrowotnej nie ma miejsca na edukację młodych rodziców. Funkcjonują jedynie szkoły rodzenia, jednak one ukierunkowane są na ten najważniejszy dla oczekującej pary moment – narodziny dziecka. Owszem, podczas cyklu spotkań poruszane są tematy pielęgnacji noworodka czy niemowlaka, jednak uwaga uczestników skierowana jest na moment porodu. I nic w tym dziwnego, przecież od porodu wszystko się zaczyna. Jednak co dalej?

Na pierwszej wizycie kontrolnej z noworodkiem u lekarza, czy też przy wizycie położnej w domu, można się zdziwić słysząc opinię: skóra dziecka w porządku – co jest skrzętnie zanotowane w książeczce zdrowia dziecka. Dobrze, jeżeli opinia jest pozytywna, gorzej, gdy są jakieś uchybienia – wtedy dopiero młoda mama się wstydzi, pomimo, że dołożyła wszelkich starań na poziomie posiadanej wiedzy. A przecież nie tego się spodziewamy od pediatry na pierwszej wizycie z maleństwem. Nikt nie uprzedza młodych rodziców, że także stan skóry ich potomka poddawany jest  dokładnej ocenie specjalisty.

Jak zatem  pielęgnować delikatną skórę dziecka? Na co zwracać uwagę? Czy w ogóle wiemy, jaką ona pełni rolę w całym ustroju dziecka i jego systemie obronnym? Na te i wiele innych pytań będzie można uzyskać odpowiedź już w sobotę 10 lipca o 13-tej na najbliższym spotkaniu edukacyjnym z dr n. med. Małgorzatą Gołkowską w Centrum Medycznym BabyClinic w Warszawie. Warto poświęcić letnie popołudnie i zainwestować w wiedzę – w zdrowie swojego dziecka!

Czym jest ludzka skóra?

piątek, 23 Kwiecień 2010

Czy zastanawialiście się kiedyś, czym jest nasza skóra? Dotykamy jej na co dzień, pielęgnujemy, dbamy o nią. Ale czym ona jest? Powłoką osłaniającą nasze wnętrze? Płaszczem pokrywającym całe nasze ciało? Aż trudno uwierzyć, ale skóra to żywy organ. Organ, który oddycha i odżywia się. To także narząd, który pokrywa i osłania nasz ustrój, nasz organizm. Trochę danych liczbowych: skóra ma grubość 1,5-5 mm. Ogólna powierzchnia skóry u dorosłego człowieka wynosi 1,5-2 m2, a jej ciężar to ok. 4,1 kg. Ludzka skóra jest złożonym organem – składa się z trzech warstw (wymieniając od zewnątrz): naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej.

Epidermis, czyli naskórek. Są to głównie dojrzewające komórki nabłonkowe zwane keratynocytami, ale także w naskórku znajdują się melanocytycyi (komórki barwnikowe), komórki Langerhansa (odpowiedzialne za funkcje immunologiczne) oraz komórki układu nerwowego – komórki Merkela. Można powiedzieć, że naskórek pełni w skórze funkcję ochronną.

Skóra właściwa – Dermis. Tutaj mamy już do czynienia z włóknami kolagenowymi i elastyną, oraz elementami komórkowymi takimi, jak fibroblasty, mastocyty, komórki krwi oraz naczynia, nerwy, gruczoły (np. potowe). Skóra właściwa pełni funkcję odżywczą i  wspierającą.

Tkanka podskórna – Hypodermis, czyli najgłębsza warstwa skóry, którą tworzy tkanka łączna i tłuszczowa (dzięki której jesteśmy izolowani przed nagłymi zmianami temperatury).

Jakie funkcje pełni skóra dla naszego organizmu? Przede wszystkim czynności ochronne: przed zakażeniem bakteriami, grzybami, wirusami, przed czynnikami mechanicznymi, termicznymi, chemicznymi, przed promieniowaniem świetlnym. Skóra zapewnia także odpowiednie, niezmienne warunki do funkcjonowania organizmów wewnętrznych.

Skoro już wiemy tyle o skórze, to warto zastanowić się, jak ją właściwie pielęgnować. I czym?
Kompleksowa pielęgnacja skóry zawiera się w pielęgnacji na powierzchni (delikatne oczyszczanie, łagodzenie świądu i podrażnień, regeneracja płaszcza hydrolipidowego) oraz w głębi skóry (uzupełnienie lipidów cementu międzykomórkowego, nawilżanie i wsparcie syntezy lipidów).

Skora_mia

Szczególnie ważna jest właściwa pielęgnacja skóry małego dziecka, niemowlaka, i to już od pierwszych chwil życia. Bowiem już od chwili narodzin, skóra małego dziecka wymaga specjalnego traktowania. W pierwszych tygodniach życia nie jest ona w pełni wykształcona i nie zapewnia odpowiedniej ochrony przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Jest szczególnie wrażliwa i podatna na uszkodzenia, dlatego też w dobrych szkołach rodzenia położne pokazują, jak należy ją delikatnie osuszać ręcznikiem po kąpieli. W prawidłowej pielęgnacji niemowląt oraz małych dzieci istotne jest stosowanie preparatów, które nie tylko umyją, ale także dodatkowo wzmocnią barierę ochronną skóry. Warto pamiętać, że mycie tradycyjnymi mydłami, żelami pod prysznic czy też samą wodą może wysuszać wrażliwą skórę. Dlatego tak ważne jest dobranie dedykowanych dzieciom i całkowicie bezpiecznych kosmetyków pielęgnacyjnych. Bez dodatków barwników i syntetycznych konserwantów. Bez substancji zapachowych. Bez składników pochodzących z ropy naftowej, jak np. olej parafinowy czy wazelina. Bez składników GMO.

Mleko potrójnie kontrolowane

czwartek, 22 Kwiecień 2010

Niemieckie produkty niezmiennie kojarzą nam się z wysoką jakością. To przecież u naszych zachodnich sąsiadów wszystko jest najlepsze, lepsze niż te same wyroby produkowane w kraju. Weźmy na przykład mleko dla niemowląt od niemieckiego producenta Humana – co je wyróżnia od innych produktów na rodzimym rynku? Produkty dla dzieci z założenia muszą spełniać bardzo wysokie wymagania jakościowe i technologiczne samego procesu produkcji. Jednak Humana to coś więcej – to sprawdzone pochodzenie surowców do produkcji mleka z tego samego regionu już od 60-ciu lat, regionu położonego zaledwie w odległości 100 km od fabryki, którego właściciele to udziałowcy firmy. Każdy litr mleka jest potrójnie przebadany: na terenie samego gospodarstwa, podczas transportu mleka do fabryki, w fabryce. Tutaj nie ma możliwości na najmniejsze uchybienie jakości, jeśli podczas którejkolwiek kontroli, jakikolwiek parametr odbiega od ustalonych najwyższych norm – dostawca przez rok nie będzie mógł przywieźć mleka do fabryki.

A co do samych niemieckich krów, dających mleko dla Humany – hodowane są na wolności, na prawdziwych łąkach, karmione są wolnym od modyfikacji pokarmem. To bardzo ważne argumenty, jeżeli chce się być wpisanym jako producent do poradnika Greenpeace pt. „Mleko dla dzieci”. Wie o tym Humana, której produkty zostały ocenione jako wiodące mleka dla niemowląt bez wpływu inżynierii genetycznej.

Jak to dobrze, że Humana produkowana jest właśnie w Niemczech. Tutaj nikt nie polemizuje i nie zaprzecza udokumentowanej certyfikatami i badaniami wysokiej jakości. A w Polsce? No cóż, dzieci wiedzą najlepiej, dlatego spośród jedenastu mlek wiodących producentów żywności, jako najsmaczniejsze wybrały Mleko następne Humana 2 PLUS z bananami z prebiotykiem.

Naturalne mleko z butelki

Egzotyczny olejek Makadamia

poniedziałek, 29 Marzec 2010

Czytając etykiety na współczesnych kosmetykach można się poczuć, jak w sklepie z egzotycznym gatunkami roślin. Do lamusa odeszły rodzime rumianki i nagietki, skrzyp polny czy rozmaryn pospolity. No właśnie, jak sama nazwa wskazuje – pospolity. Dzisiaj modne są afrykańskie gatunki drzew, które podbijają Europę oraz kosmetyczki kobiet także w Polsce. Chcąc być trendy we współczesnej kosmetologii, a przede wszystkim chcąc wiedzieć, co kupujemy, warto zapoznać się z coraz częściej wykorzystywanymi do produkcji kosmetyków egzotycznymi składnikami. Przecież nie poradzimy się babci na przykład w sprawie Makadamia ternifolia.

Macadamia_integrifolia

Foto: Makadamia ternifolia. Źródło: Wikipedia


Tak więc na naszym blogu inaugurujemy cykl pt. Naturalne składniki kosmetyków. Na pierwszy ogień idzie wspomniana już Makadamia ternifolia, czyli jeden z rodzajów wiecznie zielonych drzew z rodziny srebrnikowatych. Dzikie drzewa Makadamia można spotkać w Australii czy na Nowej Kaledonii, a także na Hawajach i w Afryce Południowej. Drzewo to zostało odkryte w Australii, w 1857 roku przez botanika Waltera Hilla. Drzewo, jak drzewo. Dla przemysłu kosmetycznego interesujące są jego owoce -  orzechy, z których tłoczy się olej Makadamia. Olej jest jasnożółty, zawiera 57% kwasu oleinowego, 25% kwasu palmitynowego, jest bogaty w witaminy A, B, E oraz składniki mineralne. Jego zaletą jest możliwość stosowania praktycznie w każdym produkcie kosmetycznym. To właśnie wysoka zawartość kwasu palmitynowego sprawia, że kosmetyki z dodatkiem oleju Makadamia szybko wchłaniają się w głębokie warstwy naskórka, działają odżywczo, wygładzająco, uelastyczniają, a także poprawiają wygląd skóry. Zawarty w nim olej palmitooleinowy to również składnik ludzkiej skóry. Dzięki temu olej Makadamia posiada wyjątkowe właściwości regeneracji naskórka oraz łagodzenia podrażnień. Co więcej, olej jest doskonale wchłaniany i tolerowany przez skórę. Dostarcza skórze niezbędne nienasycone kwasy tłuszczone i fotolipidy. Nic więc dziwnego, że jest jednym ze składników olejku do kąpieli Mia Organic Care.

Olej Makadamia może być stosowany zarówno do pielęgnacji skóry atopowej, jak i starzejącej się, do zwalczania cellulitu, do leczenia podrażnień po nadmiernym opalaniu. Tak więc nic innego nam nie pozostaje, jak tylko kupować kosmetyki z olejkiem Makadamia. Warto jednak przedtem sprawdzić, czy pochodzi on z certyfikowanych i sprawdzonych upraw, bez dodatków syntetycznych konserwantów czy substancji zapachowych, które to mogą zniweczyć nawet czyniące cuda kosmetyki.

A następnym razem weźmiemy pod lupę masło Shea, które także produkowane jest z orzechów.

Kąpiel naturalnie idealna

piątek, 29 Styczeń 2010

Zaczęło się niewinnie od kampanii reklamowych, które straszą, że tradycyjne mydło nie ma właściwości pielęgnacyjnych, a do tego zostawia na skórze biały osad. Przeciw tradycyjnej kostce myjącej stanęły kolejne firmy oferując jako alternatywę żele i emulsje myjące. W ostatnich 2 latach kategoria szeroko dostępnych kosmetyków do codziennej pielęgnacji poszerzyła się o olejki do kąpieli. Stanowią one nową i bardzo ciekawą alternatywę, łącząc w sobie jednocześnie walory higieniczne i pielęgnacyjne. Wraz z dostępnością rosną również wymagania wobec produktów. Jakimi kryteriami zatem powinniśmy się kierować wybierając najlepszy kosmetyk do pielęgnacji skóry?

Według badań rynkowych przeprowadzonych przez firmę Nielsen, Polki poszukują kosmetyków o właściwościach silnie nawilżających i kojących podrażnioną skórę, które pozwolą zwalczyć efekty twardej i zanieczyszczonej chlorem wody, suchego powietrza, a nawet sztucznych i szorstkich włókien tkanin, z których uszyte są ubrania. Idealne kosmetyki powinny zaspokajać „pragnienie skóry”. Codziennej pielęgnacji kobiety stawiają dodatkowy warunek: nie powinna absorbować zbyt wiele czasu i energii oraz miejsca w łazience czy kosmetyczce.

Dobry olejek do kąpieli spełnia wszystkie warunki. Może z powodzeniem zastąpić żel pod prysznic, nie zajmuje wiele miejsca i nie nadwyręża kieszeni. Zabieganym kobietom pozwala zminimalizować czas poświęcany rano na nakładanie balsamu. Biorąc poranny prysznic z wykorzystaniem olejku wykonujemy dwa zabiegi jednocześnie – higieniczny i pielęgnacyjny. Co ważne, można po nim błyskawicznie wskoczyć w ubranie, bo skóra się nie lepi, a olejek nie pozostawia na niej tłustego filmu.

Przy wyborze kosmetyku należy zwrócić uwagę na jego składniki. Podstawowe, dostępne olejki mają ubogi skład, którego bazę stanowi olej parafinowy i inne pochodne ropy naftowej. Dają one chwilowe wrażenie wygładzenia skóry, ale nie będą jej faktycznie odżywiały. Należy unikać kosmetyków zawierających sztuczne barwniki i konserwanty, a w szczególności tych, zawierających parabeny. Idealnie w pielęgnacji wrażliwej i wymagającej skóry sprawdzają się kosmetyki zawierające naturalne składniki pochodzenia roślinnego.

Tak naturalne, że można je zjeść…!!?

piątek, 4 Grudzień 2009

Ostatnio w recepturach kosmetyków naturalnych można zaobserwować obecność składników, które na co dzień spotykamy w kuchni. Są to dobrze znane wszystkim gospodyniom domowym produkty, takie jak: olej ze słonecznika, olej z oliwek, przyprawy, np. rozmaryn, miód, wyciągi z owoców, czy jogurt.

Na przykład Yes to Carrots oferuje organiczne kosmetyki, dzięki którym możesz skorzystać z dobrodziejstw warzyw, bez konieczności ich zjadania. Produkty tej marki zawierają ekologiczny sok z marchwi, dyni, słodkich ziemniaków i melona, i swoim składem przypominają bardziej pyszną domową zupkę niż upiększający kosmetyk. Aby przekonać o czystości, jakości i naturalności składników swoich kosmetyków Ido Leffer, Dyrektor Generalny Yes to Carrots publicznie zjadł trochę balsamu do ust.

Także, Horst Rechelbacher, twórca takich marek jak Aveda i Intelligent Nutrients, udowadniał bezpieczeństwo produktów podczas konferencji Natural Beauty Summit, która miała miejsce w maju tego roku wypijając trochę lakieru do włosów.

Według Organic Monitor – organizacji zajmującej się badaniem rynku produktów ekologicznych stosowanie w kosmetykach składników żywności jest głównym obserwowanym w ciągu ostatnich miesięcy trendem. Popularność takich kosmetyków wynika przede wszystkim ze świadomości konsumenta, że jeśli coś jest tak naturalne i zdrowe, że można to zjeść, jest to również doskonałe i bezpieczne dla skóry oraz, ze słusznego przekonania, że kosmetyki zawierające naturalne składniki wykazują wysoką zgodność ze strukturą skóry.

Skład olejku MIA organic care opart jest na naturalnych olejach roślinnych, takich jak olej ze słonecznika, słodkich migdałów, rozmarynu. Z tego powodu, z powodzeniem mógłby posłużyć jako składnik dressingu do sałatki, J oczywiście polecamy użyć olejek jako dodatek do pielęgnacji Waszych pociech, a sałatka smakuje wyśmienicie jeśli doda się do niej wyłącznie oliwę z oliwek.

Znane mamy polecają

piątek, 13 Listopad 2009

Jest nam niezmiernie miło podzielić się informacją, że pojawiły się już pierwsze rekomendacje dla olejku MIA Organic Care. Jako jedna  z pierwszych mam wypróbowała go Agnieszka Cegielska, znana z cyklu Dzień Dobry TVN, prezenterka pogody i mama małego Franka.

„Cieszę się, że moda na kosmetyki naturalne dociera do Polski. Przywiązuję dużą wagę do składu produktów pielęgnacyjnych, ale szczególnie istotne są dla mnie kosmetyki dla mojego synka. Olejek MIA zapewnia idealną pielęgnację Franka – sprawia, że jego skóra jest delikatna i wyraźnie odżywiona. Efekty przekonały mnie na tyle, że sama używam tego olejku w codziennej pielęgnacji. Krótko mówiąc, teraz każda mama może śmiało korzystać z kosmetyku idealnego dla swojego syna” – mówi z uśmiechem Agnieszka Cegielska.

Takie opinie budzą w nas ogromne nadzieje i wiarę, że pojawienie się na rynku MIA organic care jest początkiem nowego sposobu myślenia o pielęgnacji skóry dziecka i stanowić będzie wyznacznik rozpoczynającego się trendu kosmetyki ‘organicznej’.