Wpisy otagowane ‘tata’

Pełną piersią, czy… butelką?

poniedziałek, 5 Lipiec 2010

BreastfeedingNo właśnie, oto jest pytanie, przed którym stoją wszystkie młode mamy. Tym bardziej, że jeszcze będąc w ciąży wszyscy  je pytają, poddając presji: kochana, a będziesz karmić piersią? A skąd taka niedoświadczona mama ma to wiedzieć? Tym bardziej, że nie wszystko w tej sytuacji zależy od niej. Często matka bardzo chce karmić naturalnie, jednak albo brak pokarmu, albo maleństwo nie chce ciągnąć, albo trzeba brać lekarstwa i karmienie wykluczone. Wiele się może zdarzyć od ciąży do regularnego karmienia maluszka. A jak wykazują badania, prawie 100% mam deklaruje przed urodzeniem swojego dziecka chęć karmienia go piersią przynajmniej przez kilka pierwszych miesięcy. Raczej do rzadkości należą przypadki, że na przykład ze względów estetycznych przyszła mama nie chce karmić swojego dziecka inaczej, niż z butelki. Te wyżej wspomniane pytanie przyszłych mam o karmienie piersią ma już swoją nazwę – terror laktacyjny. Jest to ogromna społeczna presja mówiąca o tym, że karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka. I pewnie tak jest, skoro Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) promuje karmienie dziecka piersią od jego urodzenia przynajmniej do 6tego miesiąca życia. Promocja naturalnego karmienia przejawia się także w zakazach dla producentów mleka modyfikowanego – nie mogą oni reklamować mleka początkowego. Tak więc piersi górą!

A karmienie piersią maleństwa na wakacjach to niesamowita wygoda – mleko zawsze jest gotowe do spożycia, zawsze ciepłe, dobre, właściwej konsystencji. Nie psuje się, nie kwaśnieje. Nie trzeba pakować do walizki smoczków, butelek, termosów, miarek, podgrzewaczy, schładzaczy czy czego tam jeszcze nie wymyślono w butelkowym biznesie. A co najważniejsze mleko matki stanowi pełnowartościowy posiłek dla dziecka. Jakie ma minusy? Według mam biorących udział w wyżej wspomnianym badaniu to przede wszystkim zwracanie uwagi na dietę oraz niewiadoma, ile mleka dziecko wypiło. No i mamo karmiącym piersią marzy się, aby czasem w nocy tata nakarmił maluszka…

Wracając do terroru laktacyjnego – tradycyjne podejście naszych babć i społeczeństwa, poddawanie nas ocenie podczas wizyty u lekarza czy też odwiedzin pielęgniarki powoduje, że często kobiety nie karmiące piersią wpadają w niską samoocenę. A przecież życie pisze różne scenariusze – niekiedy od początku kobieta nie mogła karmić piersią, innym pokarm szybko zanikł, jeszcze inne mamy po powrocie do pracy były zbyt zestresowane czy też po prostu zmęczone zawodowymi obowiązkami, aby dostarczyć dziecku pełnowartościowy posiłek. I co wtedy? W takim momencie wkracza do akcji butelka! Tylko co z samopoczuciem kobiety? I pytaniem: czy jestem dobrą matką, skoro nie karmię swojego dziecka piersią? Odpowiedź jest tylko jedna: jesteś najlepszą mamą na świecie zapewniając swemu dziecku pełnowartościowy posiłek, także w postaci mleka modyfikowanego. Twoje dziecko kocha cię najbardziej na świecie, rozróżnia właśnie Twój zapach, Twój głos i Twój oddech i Twoje bicie serca gdy przytulasz je do piersi. A butelka jest tylko potrzebnym rekwizytem, przekaźnikiem Twojej miłości i pokarmu. Z butelką czy bez tak samo możesz przytulać swoje maleństwo, dbać o nie, troszczyć się, bawić, opiekować.

Tata_dziecko_2Warto pamiętać, że producenci mleka początkowego dokładają wielu starań, aby jego skład był jak najbardziej zbliżony do mleka matki. Do mleka początkowego dodawane są wszelkie niezbędne składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju maluszka. Co więcej – są różne rodzaje mleka dostosowane dla dzieci z różnymi dolegliwościami, jak na przykład alergia, ulewanie czy kolka. I dzięki karmieniu butelką mama kontroluje ilość podawanego pokarmu, ma spokojną głowę, że dziecko się najadło, że ONA wie, ile maluch zjadł. Mama karmiąca butelką nie musi już przestrzegać diety w obawie o wartościowy posiłek dla dziecka. No i tata może aktywnie uczestniczyć w karmieniu swego potomka – nie tylko może sam przygotować posiłek, ale nawet go podać, co jest niemożliwe podczas karmienia piersią.

Tak więc nie bójmy się butelki! I pamiętajmy o wszystkich smoczkach, miarkach i niezbędnych akcesoriach pakując się na wakacje! A jak czegoś zapomnimy – to zawsze przecież możemy dokupić!

Tata na tacierzyńskim

wtorek, 27 Kwiecień 2010

ks14251
Od stycznia tego roku także tatusiowie mogą skorzystać z urlopu macierzyńskiego, to jest tacierzyńskiego. Jest to możliwe co prawda tylko w dwóch sytuacjach:
- gdy matka zrezygnowała z części swojego urlopu macierzyńskiego – matka ma taką możliwość po wykorzystaniu co najmniej 14 tygodni urlopu
- w przypadku śmierci matki w trakcie urlopu macierzyńskiego.

No i trzeba dokonać niezbędnych formalności: ojciec musi złożyć wniosek o udzielenie mu urlopu macierzyńskiego, a matka musi złożyć wniosek o rezygnację z przysługującej jej części urlopu (i tutaj musi uzyskać od ojca dziecka zaświadczenie o jego urlopie macierzyńskim, które przedkłada u swojego pracodawcy). Rozpoczęcie urlopu przez tatę musi nastąpić bezpośrednio po rezygnacji z urlopu przez mamę – tak, aby była zachowana ciągłość urlopu macierzyńsko-tacierzyńskiego.

Tata nie nacieszy się póki co długo tym urlopem – jest to zaledwie tydzień, ale od 2011 mają to być już dwa tygodnie.

I tutaj wśród ojców rodzi się pytanie – czym ja będę karmił maluszka? Rozwiązania są dwa:
- matka będzie odciągać z piersi pokarm i zostawiać go do podania dziecku
- tata sam będzie przygotowywał odpowiednie dla dziecka mleko modyfikowane

W przypadku tej drugiej sytuacji spokój matce może dać tylko pewność, że wybrała najlepsze mleko dla swojego dziecka. Wiele kobiet ma zmartwienie, że nie mogą karmić piersią swojego dziecka tak długo, jakby tego chciały. Przyczyn jest wiele, ale na pewno po powrocie do pracy jakość i ilość mleka w piersiach się zmienia. Ze względu na stres, szybszy tryb życia, zabieganie, nowe obowiązki – to wszystko nie pozostaje bez wpływu na nasz organizm i mleko, które produkujemy. Dlatego wcześniej, jeszcze przed powrotem do pracy warto zastanowić się, jakie mleko będziemy dziecku podawać. Na co zwracać uwagę, przy wyborze mleka modyfikowanego?

Jak spojrzymy na etykiety czy reklamy, to wszyscy producenci oferują mleko modyfikowane o składzie zbliżonym do pokarmu matki. A co z jego najważniejszym składnikiem – mlekiem krowim? Jakie jest jego pochodzenie w mlekach dostępnych na rynku, czy możemy je sprawdzić? I jak się okazuje tylko produkty Humana posiadają mleko od własnych, sprawdzonych krów z wyselekcjonowanych gospodarstw rolnych, od lat zlokalizowanych w tym samym regionie. Dzięki temu możliwa jest bardzo dokładna jego kontrola na każdym etapie – od surowca po gotowy produkt. Oczywiście produkty Humana nie zawierają glutenu i są dobrze tolerowane przez dzieci.
Tak więc drogi tato – nie bój się tacierzyńskiego, czy innego powodu do zostania z twoim dzieckiem sam na sam. Łatwe do przygotowania mleko modyfikowane sprawi, że twój maluszek będzie najedzony. Nawet bez piersi matki.