Bakteriami z piaskownicy zajął się nawet dr House w trzecim sezonie, w odcinku pt. Linie na piasku. Chłopiec z serialu o mało nie umarł zarażony bakteriami zwierzęcymi z odchodów w piasku.
Problem jest naprawdę poważny i nawet sanepid w Polsce od początku wakacji zajmuje się kontrolami polskich piaskownic. A cóż takiego może znajdować się w piasku? Dzieciom, które bawią się w piaskownicy grozi zakażenie nawet salmonellą lub toksoplazmozą. W miesiącach letnich następuje wzrost zachorowań dzieci na choroby odpasożytnicze takie, jak owsica czy glistnica. Zdarzają się również zachorowania na tasiemczyce i toksokarozę. A wszystko przez załatwianie w piasku potrzeb fizjologicznych przez psy, koty, gołębie, a nawet… ludzi. Jak temu zapobiegać? Główny Inspektor Sanitarny zaleca zabezpieczanie piaskownic przed dostępem do nich zwierząt. Piaskownica na noc powinna zostać zabezpieczona siatką, folią, plandeką lub innym rodzajem zakrycia, które skutecznie zatrzyma zwierzęta przed wchodzeniem do niej. Co więcej, inspektor zalecił też wymianę piasku przed sezonem oraz co najmniej dwa razy w jego trakcie. A co można zrobić samemu w domu? Najlepiej po każdym spacerze z dzieckiem, szczególnie po zabawie w piasku, dokładnie myć ręce mydłem pod bieżącą wodą. Nie pozwalać dziecku jeść brudnymi rękoma, a tym bardziej zwracać uwagę, czy dziecko nie je piasku.
